Bratysława
Po tygodniowych wakacjach w Chorwacji postanowiliśmy odwiedzić nasz ulubiony cocktail bar w Bratysławie – Paparazzi (niemający nic wspólnego z polskimi barami o tej samej nazwie). Jak wielka była nasza radość, kiedy dowiedzieliśmy się o nowej karcie drinków. W tym miejscu należy wspomnieć, ze Stanislav Vadrna, Executive Chef de Bar z Red Monkey Group w 2006 roku zdobył prestiżowa nagrodę ‘The Best Cocktail Menu’ , natomiast w 2007 roku, w Nowym Orleanie na Tales of the Cocktail po raz kolejny zdobył pierwszą nagrode w kategorii ‘ The Best Cocktail Menu’.
Była to nasza druga wizyta w Paparazzi i ponownie byliśmy mile zaskoczeni. W Polsce niewiele jest barów, które stoją na tak wysokim poziomie, pod uwagę bierzemy bar, alkohole, kompozycje koktajli oraz obsługe, która spełnia wszelkie oczekiwania. Od naszej pierwszej wizyty jest to dla nas wyznacznik perfekcyjnego cocktail baru.
Nowe menu zaczęłam od Stan Lee Tea Ni, delektowałam się nim przy poprzedniej wizycie. Pachnie i smakuje hibiskusem, jaśminem, cytrusami i delikatną nutą jałowca . Garnish to suszony kwiat hibiskusa i trawa cytrynowa.Polecam na interesujący początek wizyty w najlepszym cocktail barze na świecie.

Tomek zaczął od Red Mohito, nowy cocktail w nowej karcie w dziale Paparazzi Extraordinary. Oparty na oryginalnej recepturze ale rum, na którym sporządzono cocktail to prawdziwe zaskoczenie- mamy problem z tym, by poprawnie to po polsku określić, więc proszę sobie wyobrazić nalewkę z rumu na truskawkowo- wiśniowej herbacie. Łatwiej po angielsku- infused with strawberry- cherry flavoured tea. Pachnie miętą, truskawkami i wiśniami. Smakuje niesamowicie.

W następnych postach opiszemy kolejne koktajle, oraz bar i kilka ciekawych sprzetów barmańskich.
~ - autor: foodandspirits w dniu 9 wrzesień 2007.
Napisane w Uncategorized
Tagi: alcohol, analog, bars, bartenders, best in the world, bitters, bratislava, cocktail 200, cocktails, equipment, Food, glasses, hard shake, hard shaking, ice balls, ice pick, Japanese way of Cocktail Art, Kazuo Ueda, paparazzi, Papparazzi Bratislava, shakers, Stanislav Vadrna

Pozazdrościć wycieczki
. Paparazzi we Wrocławiu też jest niezłe