Bratysława cz.2
Postanowiliśmy poświęcić jeszcze trochę czasu na opowieść o Bratysławie, miejscu dla nas magicznym, które utrzymuje nas w wierze o magii barmaństwa i dobrodziejstwie alkoholi, z których można wyczarować najbardziej wyszukane kompozycje smakowe.
Paparazzi to nie tyko bar, to również restauracja serwująca doskonałą kuchnie włoską. Po kilkugodzinnej podróży zjedliśmy pyszną kolację i zasiedliśmy do baru, gdzie Martin, barman, którego poznaliśmy podczas naszej pierwszej wizyty, podejmował nas przepysznymi koktajlami.

Oto kilka zdjęć tego co piliśmy oraz sprzętu barmańskiego, który nas bardzo interesuje. Większość wyposażenia barowego Stan sprowadził z Japonii. Swoją pasją japońskiej sztuki barmańskiej zaraził i nas, jesteśmy pod wielkim wrażeniem butelek na bittersy (o tym niebawem w dziale spirits), które w Warszawie możemy spotkać tylko w barze w Porto Praga (to kolejne miejsce, które nas zachwyciło, po pierwszej wizycie śmiało możemy stwierdzić, najlepszy cocktail bar w Warszawie, ale o tym później).

Japońska szkoła przygotowania koktajli słynie na całym świecie z perfekcji i doskonałości. Stan szkoli się u Kazuo Ueda- mistrza japońskiej szkoły barmańskiej. Proszę wyobrazić sobie bloki lodowe obrabiane szpikulcem do lodu na kształt lodowej kuli, na takiej lodowej kuli podaje się whisky w kryształowym szkle. Hard shaking, czy mówi to coś? To tajemnica przygotowania shakerowanych koktajli, tak by kości lodu nie rozpadały się na małe kawałki, tylko utrzymały swój kształt takim, jak przy włożeniu ich do shakera. Barmaństwo to sztuka a najlepsi pracują całe życie, by doskonalić swój fach. Łyżka barmańska zakończona trój- zębowym widelcem służącym do nakładania owoców. Dekorowanie koktajli świeżymi kwiatami to sztuka, która kilka lat temu wywędrowała z Japonii. Naszym wielkim marzeniem jest przenieść to wszystko na grunt polskich barów. Czas pokarze, jest wiele składowych, które mają wpływ na obecną sytuację na polskiej scenie barmańskiej.

Bittersy to w naszych barach rzadkość, a szkoda, bo można komponować przepyszne koktajle. Dlatego Sazerac’a niestety nie napijemy się nigdzie, chyba, że przygotujemy go w domu- w polskich barach nie występuje Peychaud’s Bitters. Na zdjęciu kryształowe butelki z Japonii na bittersy. W Polsce dostępne są buteleczki, niestety nie kryształowe.

Oto sprzęt, na którym pracują barmani. Obok kryształowa szklanica do przygotowania Martini Cocktail, tzw. martini glass. Cieszy oko niezmiernie, gdy barman szykuje w niej koktajl dla ciebie.

Nasze zainteresowanie wzbudziło szkło, w którym Martin przygotował swój konkursowy koktajl. Szklanka ta ma wypukły spód i ścięte pod kątem ścianki. Na konkursie użyło Evian pearl, którą sam wykonał po spotkaniu z Kazuo Ueda.

Na koniec naszej opowieści o Bratysławie, która dla nas jednoznacznie kojarzy się z Paparazzi, UFO nad Nowym Mostem, gdzie po raz pierwszy zetknęliśmy się z gastronomią molekularną twarzą w twarz oraz z Peoples, prezentujemy jigery, oczywiście z Japonii.
I żeby nie było, że cudze chwalimy a swojego nie znamy, niebawem o warszawskich lokalach gastronomicznych- U Kucharzy, Bazaar, Balsam, Nobo Bar, Blue Cactus i tak w nieskończoność. Oby tylko zdrowia starczyło na te nasze wojaże kulinarno- koktajlowe.
~ przez foodandspirits w dniu 20 wrzesień 2007.
Napisane w Alkohole, Bary, Koktajle
Tagi: alcohol, analog, bars, bartenders, best in the world, bitters, bratislava, cocktail 200, cocktails, equipment, Food, glasses, hard shake, hard shaking, ice balls, ice pick, Japanese way of Cocktail Art, Kazuo Ueda, paparazzi, Papparazzi Bratislava, shakers, Stanislav Vadrna

Napisz odpowiedź